piątek, 29 czerwca 2012

Stowarzyszenia Pole Dance w Polsce


Polskie Stowarzyszenie Pole Dance
Polski Związek Pole Dance i Pole Fitness
Stowarzyszenia Pole Dance Sport Polska
Stowarzyszenie Pole Dance
Stowarzyszenie Pole Dance Fitness Polska
2011-01-05
2011-05-13
2012-02-15
2012-04-18
Brak danych
Wrocław
Założycielem jest Polskie Stowarzyszenie Pole Dance
Warszawa
Gorzów Wielkopolski
Brak danych
Prezes Kloczkowska Justyna
Prezes Wojciech Nowak
Prezes Wojciechowska Natalia
Prezes Malendowska Izabela
Brak danych

Wzrastająca popularność Pole Dance,  chęć promowania tego sportu spowodowało narodzenie się jak grzybów po deszczu Stowarzyszeń Pole Dance.  Ruch zaczął się na początku 2011. Przekopując Internet  natknęłam się na 5 stowarzyszeń, nie każde oczywiście ma swoją stronę - a jeśli ma – nie na wszystkich można zaleźć wszystkie potrzebne informacje,  bądź okazuje się że i owszem stowarzyszenie istnieje ale na jego stronach nie widać aktywności od zeszłego roku, zamieszone informacje są już dawno nieaktualne i w żaden sposób niepomocne. 

W artykule zostały zamieszone loga tych 
stowarzyszeń które je posiadają.
 Polskie Stowarzyszenie Pole Dance posiada stronę, na której z aktualnych rzeczy znajdziemy statut... ostatnio dodane aktualności czy newsy są na temat zawodów we Wrocławiu w 2011 czy powstaniu Polskiego Związku Pole Dance i Pole Fitness także w 2011. W wizji i misji czytam Polskie Stowarzyszenie Pole Dance w swojej działalności będzie promować i upowszechniać tę formę aktywności fizycznej poprzez (...) organizację imprez sportowych i zawodów, pokazów pole dance, działalność szkoleniową  kadry instruktorskiej oraz zawodniczej, a także działalność szkoleniową poprzez wydawnictwa książkowe i multimedialne. Od rozpoczęcia działalności minęło już półtora roku, a nie zauważyłam ani jednych zawodów zorganizowanych przez stowarzyszenie czy materiałów szkoleniowych wypuszczonych przez to stowarzyszenie. Nic... poza tym, że ewentualnie było partnerem wspierającym zawody organizowane przez inne stowarzyszenie. 

Kolejne to  Polski Związek Pole Dance i Pole Fitness którego strona jest tylko i wyłącznie o zawodach zorganizowanych we Wrocławiu w 2011, nic więcej na niej nie znajdziemy... czy zawody odbędą się w tym roku czy są jakieś inne plany tego stowarzyszenia?nie posiada również loga.
Po co w takim razie zakładać stowarzyszenie niefunkcjonujące? Sądząc po stronach te stowarzyszenia umarły śmiercią naturalną. Euforia minęła i chęci do działania też. Jak w takim razie wierzyć w szczerość misji takich stowarzyszeń promowania pole dance? wspierania itd., kiedy po kilkumiesięcznej aktywności wszystko zamiera...


W artykule zostały zamieszone loga tych 
stowarzyszeń które je posiadają.
W tym roku powstały 3 kolejne stowarzyszenia. O ile stowarzyszenie Pole Dance Sport Polska od początku działalności można powiedzieć działa aktywnie, organizując zawody, teraz kursy instruktorskie, na stronie widać aktywność w postaci nowych zakładek i informacji, o tyle o Stowarzyszeniu Pole Dance założonych w kwietniu tego roku w Gorzowie Wielkopolskim nic nie słyszałam i strony również się nie doszukałam.
Ostatnio powstało Stowarzyszenie Pole Dance Fitness Polska, na stronie nie ma wprawdzie informacji na temat statutu, zarządu itp. Na razie znajdziemy informacje o kursach instruktorskich, które lada chwila ruszają. Nie otrzymałam również odpowiedzi na pytania od stowarzyszenia, wiec na razie nie mogę się podzielić z Wami szczegółami. Wydaje mi się jednak, że zanim zorganizuje się szkolenie czy zawody czy cokolwiek, warto najpierw się przedstawić, poinformować potencjalnego uczestnika o organizacji. Jedyną informacją jaka ma zapewnić uczestnika o dobrym przygotowaniu kursu jest nazwisko mistrzyni Polski pole dance, oraz przygotowanie kursu we współpracy ze szkołą Free Art Fusion i Pole Art Studio... . 

Podsumowując, można powiedzieć, że obecnie aktywne stowarzyszenia to Pole Dance Sport Polska i zaczynający aktywność Pole Dance Fitness Polska. Miejmy nadzieję, że Stowarzyszenia wytrwają w swoim postanowieniu i nie zaniechają swojej aktywności jak pozostałe. 



środa, 27 czerwca 2012

Kursy instruktorskie vol 2.


Na stronie Stowarzyszenia Pole Dance Fitness Polska (SPDFP) pojawiły się dodatkowe informacje. We wcześniejszym poście Boom na kursy instruktorów Pole Dance  pisałam, że na stronie nie ma informacji na temat rodzaju kursu, kto będzie je honorował. Teraz czytam, że jest to kurs dający uprawnienia Instruktor rekreacji ruchowej - specjalność– pole dance/fitness. I dalej:
Program został opracowany według wskazówek i wymogów Ministerstwa Sportu i Turystyki.
I tu pojawia się moja konsternacja… i pytanie  a co z deregulacją zawodów? Czyż trener i instruktor nie są w pierwszej 49. zawodów do zniesienia licencji? Po co w takim razie w obecnej sytuacji proponować kurs instruktorski, który za chwile może okazać się nieważny i niepotrzebny?
Deregulacja ma sprawić, że Polska nie będzie już wśród krajów Unii Europejskiej na czołowym miejscu, jeśli chodzi o liczbę zawodów z nadmiernie regulowanym dostępem. Wynikiem konsultacji międzyresortowych było wyłonienie listy ponad 200 zawodów, w których regulacje zostały ocenione jako nadmierne. W pierwszym etapie wybrano  49 zawodów. Rozpoczęły się również prace nad projektem ustawy, który ułatwiłby dostęp do kolejnych 180 zawodów. Więc obie ustawy deregulacyjne objęłyby w sumie około 230 zawodów.

Ale przejdźmy do sportu. Duże obawy nowa ustawa budzi w środowisku sportowym. Obecnie w klubach sportowych w Polsce pracuje około 20 000 trenerów i instruktorów różnego szczebla. Obecnie wg wytycznych Ministerstwa Sportu i Turystyki instruktorem może zostać każdy z wykształceniem średnim, jeśli ukończy co najmniej 250-godzinny specjalistyczny kurs, bądź osoba z wykształceniem wyższym (kierunek wychowanie fizyczne ze specjalnością instruktorską w danej dziedzinie sportu). Ze średnim wykształceniem można  zostać trenerem najniższej klasy. Wyższe klasy wymagają dyplomu wyższej uczelni oraz stażu w szkoleniu zawodników, jeśli chodzi o klasy mistrzowskie niezbędny jest dorobek w pracy trenerskiej.
Właśnie takie same wymogi jeśli chodzi o I stopień stawia SPDFP. Na stronie znajdujemy informacje, że będą organizowane szkolenia na wyższe stopnie. Szkolenia super, tylko nie widzę sensu posługiwania się licencją która jest nieważna. 

Co spowoduje deregulacja? Zniesienie stopni trenerskich, wymaganych kursów i staży. Więc jakie będą wymagania?  „Do pełnienia zawodu trenera wystarczy pełnoletniość, wykształcenie średnie i niekaralność za przestępstwa umyślne popełnione w związku ze współzawodnictwem organizowanym przez polski związek sportowy oraz posiadanie wiedzy w zakresie działalności trenerskiej (niesprawdzanej formalnie)” – czytamy w ministerialnym dokumencie.
W środowisku trwa burza i istnieje obawa że trenerami oraz instruktorami zostaną osoby niekompetentne. Minister sportu i turystyki Joanna Mucha zapewniła, że trenerami będą osoby z kwalifikacjami. "Tylko to nie muszą być kwalifikacje, które będzie musiało potwierdzać państwo" - mówiła." Ta deregulacja polega na tym, że obowiązek zapewnienia jakości trenera bierze na siebie osoba, która go zatrudnia i to na niej spoczywa odpowiedzialność, aby ta osoba była najlepsza z możliwych" - zaznaczyła minister. "Funkcjonuje to normalnie na całym świecie" - podkreśliła.
Inni powiedzą, ale ustawa jeszcze nie weszła… więc dlaczego by nie proponować ukończenia takich kursów?
Co do terminu to czytamy na stronie ministerstwa :
Nie można w chwili obecnej jednoznacznie określić, kiedy zakończą się prace legislacyjne nad tym projektem. Zgodnie zaś z art. 38 projektu ustawy deregulacyjnej ustawa wejdzie w życie w terminie 30 dni od dnia ogłoszenia, z  wyjątkiem części przepisów, które wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2014 r.
Ostateczny termin uchwalenia jest decyzją Sejmu, na którą Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma bezpośredniego wpływu. Intencją jest przyjęcie projektu najpóźniej w III kwartale 2012 r
.
Co do drugiej części pytania, oczywiście że można, uważam że każdy kurs podnosi kwalifikacje i daje nam większą wiedzę i jak najbardziej powinniśmy dążyć do rozwoju. Ale z perspektywy zawodu w przyszłości zdecydowałabym się na kursy dające uprawnienia organizacji międzynarodowych a nie państwowe, jeśli oczywiście mówimy o papierze, certyfikacie czy licencji.  
Sprawa rozbija się o pracę w Polsce, ale za granicą nasz papier Instruktor rekreacji ruchowej i tak nic nikomu nie mówił, może więc warto zainwestować w kursy organizowane przez międzynarodowe organizacje  Pole Dance, które są znane i rozpoznawane na całym świece. Wiadomo, że nie dojedzie do sytuacji w której ktoś zatrudni instruktorkę pole dance która nie umie tańczyć, ale z uprawnieniami… jak pisałam wcześniej wiele szkół zatrudnia osoby bez uprawnień i nie jest to dla nich problem.

Kurs SPDFP jak i inne są jak najbardziej wartościowe i potrzebne, nie zwracałabym uwagi na uprawnienia Instruktora rekreacji ruchowej jakie po kursie można uzyskać tylko wartość tych kursów samych w sobie, wiedzy i umiejętności jakie można nabyć.




poniedziałek, 25 czerwca 2012

Pole Dance na ulicy


Popularność pole dance rośnie. Czemu więc nie pokazać tym którzy jeszcze  nie znają tego sportu, czym jest tanie na rurze? Jak przełamać niechęć czy lęk przed pole dance? W bardzo prosty sposób. Wyjdziemy z nim na ulicę! Można to zrobić w różny sposób.
Po Nowym Jorku jeździ wiele rowerów, ale wśród nich można odnaleźć jeden wyjątkowy, to właśnie rower z platformą do tańca na rurze! Niesamowite, nie dość że dziewczyny wykonują skomplikowane figury to do tego w ruchu! Kto wpadł na taki pomysł? Andrew Katzander- na co dzień architekt.
Wielu pyta czy to legalne, oczywiście że tak, jak odpowiada Andrew policja nie zatrzymuje rowerzysty, który przecież tylko jedzie, ani dziewczyny która tylko ćwiczy:).
Inny pomysł? Pokazy letnie na plaży czy zajęcia w plenerze, to jest to! W Polsce pierwszym krokiem są zdjęcia figur wykonywane w plenerze najwcześniej na znakach, czy drzewach.

Czemu nie pójść dalej?
W prawdzie w Stanach temat jest znany, ale w Polsce? Myślicie że pomysł by się przyjął? 

Popatrzcie sami:


 

piątek, 22 czerwca 2012

Międzynarodowa Konferencja Pole Dance 2012


Międzynarodowa Konferencja Pole Dance (The International Pole Convention) odbywa się 21.06-24.06 w Los Angeles. Jednoczy ona społeczność  Pole Dance i Pole Fitness z całego świata.
Choć, początki nie były łatwe Konferencja odbyła się po raz pierwszy w 2009. Pomysłodawczynią jest 
Jessalyn Medairy, która założyła również szkołę Pole Pressure.

Każdego roku organizacja wybiera jedną jednostkę na którą zbiera i przekazuje środki pieniężne.
Konferencja w 2012 to ponad 50 warsztatów, seminaria, prywatne lekcje, imprezy . 
Program warsztatów i seminariów jest bardzo bogaty, grafik napięty. W tym roku warsztaty poprowadzą takie osobowości jak m.in.  Felix Cane, Jenyne Butterfly, Jeni Janover & Stephanie Skyy, którzy prowadzą darmowe zajęcia!!
Oona Kivela, Marion Crampe, Hanka Venselaar, Steven Retchless, Natasha Wang, Alesia Vatzmitsel m.in. poprowadzą warsztaty VIP-owskie i płatne (cena 120$) .
Na Sali znajdzie się 26 rur, z czego jedna dla instruktorki, a pozostałe 25 dla 50 kursantek. Jest możliwość wykupienia warsztatów vipowskich gdzie znajduje się 11 rur dla 10 kursantek i instruktorki.  Trzeba zapłacić co najmniej 99$ aby uczestniczyć w seminariach i występie oraz darmowych warsztatach. 

Konferencja skupia same gwiazdy Pole Dance:
Jenyne Butterfly, Felix Cane, Alesia Vatzmitsel, Hanka Venselaar, Steven Retchless, Alethea Austin, Oona Kivela, Anastasia Skukhtorova, Cleo Estee, Zakar Nikki Shaw, Flying Laura, Annemarie Davies, Mina Mortezaie – Będą prowadzić warsztaty ale również wykonają specjalny pokaz.

Seminaria będą obejmować taką tematykę jak wgląd w zawody Pole Dance; Osiągnięcie i utrzymanie zdrowego ciała dzięki sposobowi odżywiania, korzyści mentalne tańca na rurze, zarządzanie studiem, rozwój grupy, panowie na rurze, w jaki sposób przekazać wiadomość publiczności podczas pokazu  i inne.
Duży nacisk położony jest na warsztaty, seminaria są tylko przerywnikiem w napiętym grafiku. Dodatkowo w czasie konferencji odbywać będą się pokazy; panele dyskusyjne.  
Można powiedzieć że na konferencji znajdziemy wszystko i wszystkich. 4 wspaniałe dni wokół Pole Dance.

Więcej informacji na http://www.poleconvention.com/

środa, 20 czerwca 2012

Dlaczego Pole Dance?


Jeszcze kilka lat temu Pole Dance w przeważającej części krajów nie był uznawany na poprawną formę tańca. Obecnie zainteresowanie sprawiło zmianę nastawienie społeczeństwa, które taniec na rurze uznawało za tabu. Pole Dance został wprowadzony jako forma tańca do szkół tanecznych i centrum Fitness. Choć jest wymagającym tańcem i sportem, społeczeństwo pragnie go trenować. Co sprawia że cieszy się tak wielkim zainteresowaniem? Być może możliwość połączenia w rytmicznej sekwencji ruchów rąk i nóg i całego ciała, zaangażowana praktycznie wszystkich mięśni, niesamowite efekty w kształtowaniu sylwetki, a może większa gracja w poruszaniu się? 

Dlaczego zaczęłyście tańczyć? I co sprawia że nadal to robicie? Podzielmy się.
Jeśli chodzi o mnie to motywuje mnie siła i piękno tej formy sportu. Wcześniej chodziłam regularnie na fitness, dodatkowo basen, tenis itp. a mimo to kondycja okazała się słaba. Dziewczyny!!! nic tak nie działa na „firanki” jak rura. Wcześniej wybierałam taka zajęcia fitness, żeby wyrzeźbić ładnie ręce lecz powodowało to przyrost mięśni, a nie spalenie tkanki tłuszczowej i wysmuklenie rąk. Rura natomiast sprostała zadaniu w 100 procentach, co więcej, ćwiczysz nie po to żeby wyrzeźbić ręce tylko po to by wykonać figurę. Więc można powiedzieć że atrakcyjne ramiona są produktem ubocznym pole dance;). 

Początki
Pierwsze tygodnie były dość wymagające. Po każdym zajęciach dosłownie każda partia mięśni bolała, co tylko mnie bardziej motywowało uzmysławiając, że zajęcia fitness na które tak długo chodziłam dbały tylko o wybrane partie ciała. Mimo siniaków wracałam przeszczęśliwa z zajęć i zmotywowania do chodzenia dalej. Patrzenie na instruktorkę wykonującą figury i myśl, że też mogę tak robić jak tylko będę wytrwała dodawało mi skrzydeł. Oczywiście wykonywanie figur dla jednej jest łatwiejsze, innej zajmuję więcej czasu, dlatego pamiętajcie bardzo ważne jest żeby się nie zniechęcać!!! Przyszłaś na zajęcia, żeby się nauczyć a nie podziwiać inne dziewczyny którym już wychodzi, więc rób co do Ciebie należy i jak nie na pierwszych to na 2 czy 3 zajęciach ta figura Ci wyjdzie !!!Hura!!! wtedy uwierz mi radość jest niezastąpiona:) i zapewniam Cię będziesz chciała więcej i więcej. Zaczęłam od zajęć raz  tygodniu, na początku inaczej się nie dało;P ból mięśni nie pozwoliłby mi utrzymać się na rurze przez dłuższy czas ;P.  Ale było wspaniale, pędziłam na każde zajęcia z planami w głowie że już! już! niedługo kupie rurę do domu i będę mogła więcej trenować.

Zgrzyty
 Aż to nagle, dostałyśmy informację że zajęcia odwołane. później okazało się że nie będziemy miały zajęć z naszą instruktorką. Zrobił się straszny chaos, z zajęć na zajęcia przychodziła inna osoba w zastępstwie i robiłyśmy to samo „pokażcie co umiecie” . To podcięło nam lekko skrzydła.  Po dwóch tygodniach znaleziono zastępstwo, poszła informacja na stronę internetową:  Uwaga!! zapisy na nową grupę początkującą. Wszystko fajnie… ale wyobraźcie sobie była to nasza grupa…  .Na następne zajęcia przyszły nowe dziewczyny z przekonaniem że uczymy się od początku, okazało się że połowa dziewczyn już coś umie (byłyśmy po prawie 6 zajęciach), reszta nie miała pojęcia o kroku podstawowym. I tu pojawia się ważny punkt. Z jednej strony szkoła postawiła instruktorkę w trudnej sytuacji ogłaszając o zapisach do nowo utworzonej grupy początkującej (będącej tak na prawdę kontynuacją zajęć). W takiej sytuacji instruktorka zdecydowała kontynuować zajęcia na poziomie nieco wyższym, co spowodowało że osoby początkujące nie wróciły na kolejne zajęcia.  Dziewczyny jeśli taka sytuacja Wam się zdarzyła nie zniechęcajcie się, zawsze dopytajcie w szkole o szczegóły. Jasne że szkoła postąpiła nie fair, ale to nie może przekreślać Waszego startu w ten cudowny świat!:). Poczytajcie opinię, wybierzcie odpowiednią. 

 Co dalej
Powiem Wam szczerze, że zajęcia raz w tygodniu po przyzwyczajeniu mięśni to zdecydowanie za mało, z resztą same się przekonanie i poczujecie niedosyt!!
Obecnie mija 4 miesiąc zajęć (niestety moja obecność nieco się zmniejsza ze względu na pracę),ale byłam wytrwała i nadgoniłam:) Trzeba wałczyć. Powiem Wam, że po nieobecności niejednokrotnie było mi ciężko pójść na zajęcia. Ogarniał mnie strach, że za dużo straciłam, że nie nadgonię, ale WARTO było. Oczywiście musiałam zagryźć zęby ale bardzo ale to bardzo się cieszę, że nie pękłam tylko chodziłam dalej! Po paru lekcjach nagoniłam stracone wcześniej figury!! A powiem Wam nie łatwo znaleźć grupę na podobnym poziomie żeby się przenieść. Po prostu na poziomie początkującym nie ma miejsc, a zajęć które prowadzone są 2-3 miesiące nie ma tak dużo, bo niestety pierwsza euforia jest, ale do kontynuacji zajęć z każdym miesiącem przystępuje nas niestety mniej. 

Dla tych które jeszcze nie tańczą
Obecnie pole dance jest bardzo popularny, ledwie pojawia się ogłoszenia o powstaniu grupy początkującej  już brakuje miejsc. Dlatego sprawdzajcie ofertę szkół na bieżąco, aby nie przegapić zapisów. Ważne jest żeby chodzić od pierwszych zajęć i regularnie. Na początku uczymy się podstaw, które służą nam przy późniejszych figurach, dopóki tego nie opanujemy nie ma co marzyć o stylowo wykonanej figurze.  Bardzo wiele zależy od instruktorki. Miałam przyjemność uczęszczać na zajęcia 5 instruktorek i 1 instruktora i prowadzenie zajęć przez każdą osobę było odmienne. Ważne żeby instruktorka poświęcała każdemu uwagę. Wiadomo jeśli nie będziecie chodziły regularnie, grupa nauczy się pewnych rzeczy, wtedy nie można wymagać że za każdym razem część z zajęć będzie poświęcona Wam do nadgonienia, musicie wtedy spiąć pośladki i nadrobić:) . Polecam Wam pójść do różnych instruktorek na początku sprawdzić jak która prowadzi zajęcia i odnaleźć się w najlepiej Wam odpowiadających zajęciach. Zawsze pamiętajcie o ilość kursantek i ilość rur na sali.
Jeszcze małe wyjaśnienie, większość szkół nie ma konkretnego podziału na grupy(oczywiście pomijam tu wypisanie na stronie poziom podstawy, średnio zaawansowany, zaawansowany). Na przykład moja grupa widnieje nadal w planie jako początkująca, i trudno tu określić poziom, ale jednak coś już potrafimy:). Niektóre szkoły mają jasny tok rozwoju umiejętności, gdzie każdy poziom przypisany ma konkretne figury i czas realizacji i powiem Wam chwała im za TO:). Można łatwiej sprecyzować swój poziom, aczkolwiek często w czasie określonym przez szkołę nie da się nauczyć wymienionych figur wykonywać perfekcyjnie, jest to kwestia indywidualna.

Jak było to w Waszym przypadku? Zachęcam do komentarzy.