środa, 27 czerwca 2012

Kursy instruktorskie vol 2.


Na stronie Stowarzyszenia Pole Dance Fitness Polska (SPDFP) pojawiły się dodatkowe informacje. We wcześniejszym poście Boom na kursy instruktorów Pole Dance  pisałam, że na stronie nie ma informacji na temat rodzaju kursu, kto będzie je honorował. Teraz czytam, że jest to kurs dający uprawnienia Instruktor rekreacji ruchowej - specjalność– pole dance/fitness. I dalej:
Program został opracowany według wskazówek i wymogów Ministerstwa Sportu i Turystyki.
I tu pojawia się moja konsternacja… i pytanie  a co z deregulacją zawodów? Czyż trener i instruktor nie są w pierwszej 49. zawodów do zniesienia licencji? Po co w takim razie w obecnej sytuacji proponować kurs instruktorski, który za chwile może okazać się nieważny i niepotrzebny?
Deregulacja ma sprawić, że Polska nie będzie już wśród krajów Unii Europejskiej na czołowym miejscu, jeśli chodzi o liczbę zawodów z nadmiernie regulowanym dostępem. Wynikiem konsultacji międzyresortowych było wyłonienie listy ponad 200 zawodów, w których regulacje zostały ocenione jako nadmierne. W pierwszym etapie wybrano  49 zawodów. Rozpoczęły się również prace nad projektem ustawy, który ułatwiłby dostęp do kolejnych 180 zawodów. Więc obie ustawy deregulacyjne objęłyby w sumie około 230 zawodów.

Ale przejdźmy do sportu. Duże obawy nowa ustawa budzi w środowisku sportowym. Obecnie w klubach sportowych w Polsce pracuje około 20 000 trenerów i instruktorów różnego szczebla. Obecnie wg wytycznych Ministerstwa Sportu i Turystyki instruktorem może zostać każdy z wykształceniem średnim, jeśli ukończy co najmniej 250-godzinny specjalistyczny kurs, bądź osoba z wykształceniem wyższym (kierunek wychowanie fizyczne ze specjalnością instruktorską w danej dziedzinie sportu). Ze średnim wykształceniem można  zostać trenerem najniższej klasy. Wyższe klasy wymagają dyplomu wyższej uczelni oraz stażu w szkoleniu zawodników, jeśli chodzi o klasy mistrzowskie niezbędny jest dorobek w pracy trenerskiej.
Właśnie takie same wymogi jeśli chodzi o I stopień stawia SPDFP. Na stronie znajdujemy informacje, że będą organizowane szkolenia na wyższe stopnie. Szkolenia super, tylko nie widzę sensu posługiwania się licencją która jest nieważna. 

Co spowoduje deregulacja? Zniesienie stopni trenerskich, wymaganych kursów i staży. Więc jakie będą wymagania?  „Do pełnienia zawodu trenera wystarczy pełnoletniość, wykształcenie średnie i niekaralność za przestępstwa umyślne popełnione w związku ze współzawodnictwem organizowanym przez polski związek sportowy oraz posiadanie wiedzy w zakresie działalności trenerskiej (niesprawdzanej formalnie)” – czytamy w ministerialnym dokumencie.
W środowisku trwa burza i istnieje obawa że trenerami oraz instruktorami zostaną osoby niekompetentne. Minister sportu i turystyki Joanna Mucha zapewniła, że trenerami będą osoby z kwalifikacjami. "Tylko to nie muszą być kwalifikacje, które będzie musiało potwierdzać państwo" - mówiła." Ta deregulacja polega na tym, że obowiązek zapewnienia jakości trenera bierze na siebie osoba, która go zatrudnia i to na niej spoczywa odpowiedzialność, aby ta osoba była najlepsza z możliwych" - zaznaczyła minister. "Funkcjonuje to normalnie na całym świecie" - podkreśliła.
Inni powiedzą, ale ustawa jeszcze nie weszła… więc dlaczego by nie proponować ukończenia takich kursów?
Co do terminu to czytamy na stronie ministerstwa :
Nie można w chwili obecnej jednoznacznie określić, kiedy zakończą się prace legislacyjne nad tym projektem. Zgodnie zaś z art. 38 projektu ustawy deregulacyjnej ustawa wejdzie w życie w terminie 30 dni od dnia ogłoszenia, z  wyjątkiem części przepisów, które wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2014 r.
Ostateczny termin uchwalenia jest decyzją Sejmu, na którą Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma bezpośredniego wpływu. Intencją jest przyjęcie projektu najpóźniej w III kwartale 2012 r
.
Co do drugiej części pytania, oczywiście że można, uważam że każdy kurs podnosi kwalifikacje i daje nam większą wiedzę i jak najbardziej powinniśmy dążyć do rozwoju. Ale z perspektywy zawodu w przyszłości zdecydowałabym się na kursy dające uprawnienia organizacji międzynarodowych a nie państwowe, jeśli oczywiście mówimy o papierze, certyfikacie czy licencji.  
Sprawa rozbija się o pracę w Polsce, ale za granicą nasz papier Instruktor rekreacji ruchowej i tak nic nikomu nie mówił, może więc warto zainwestować w kursy organizowane przez międzynarodowe organizacje  Pole Dance, które są znane i rozpoznawane na całym świece. Wiadomo, że nie dojedzie do sytuacji w której ktoś zatrudni instruktorkę pole dance która nie umie tańczyć, ale z uprawnieniami… jak pisałam wcześniej wiele szkół zatrudnia osoby bez uprawnień i nie jest to dla nich problem.

Kurs SPDFP jak i inne są jak najbardziej wartościowe i potrzebne, nie zwracałabym uwagi na uprawnienia Instruktora rekreacji ruchowej jakie po kursie można uzyskać tylko wartość tych kursów samych w sobie, wiedzy i umiejętności jakie można nabyć.




poniedziałek, 25 czerwca 2012

Pole Dance na ulicy


Popularność pole dance rośnie. Czemu więc nie pokazać tym którzy jeszcze  nie znają tego sportu, czym jest tanie na rurze? Jak przełamać niechęć czy lęk przed pole dance? W bardzo prosty sposób. Wyjdziemy z nim na ulicę! Można to zrobić w różny sposób.
Po Nowym Jorku jeździ wiele rowerów, ale wśród nich można odnaleźć jeden wyjątkowy, to właśnie rower z platformą do tańca na rurze! Niesamowite, nie dość że dziewczyny wykonują skomplikowane figury to do tego w ruchu! Kto wpadł na taki pomysł? Andrew Katzander- na co dzień architekt.
Wielu pyta czy to legalne, oczywiście że tak, jak odpowiada Andrew policja nie zatrzymuje rowerzysty, który przecież tylko jedzie, ani dziewczyny która tylko ćwiczy:).
Inny pomysł? Pokazy letnie na plaży czy zajęcia w plenerze, to jest to! W Polsce pierwszym krokiem są zdjęcia figur wykonywane w plenerze najwcześniej na znakach, czy drzewach.

Czemu nie pójść dalej?
W prawdzie w Stanach temat jest znany, ale w Polsce? Myślicie że pomysł by się przyjął? 

Popatrzcie sami:


 

piątek, 22 czerwca 2012

Międzynarodowa Konferencja Pole Dance 2012


Międzynarodowa Konferencja Pole Dance (The International Pole Convention) odbywa się 21.06-24.06 w Los Angeles. Jednoczy ona społeczność  Pole Dance i Pole Fitness z całego świata.
Choć, początki nie były łatwe Konferencja odbyła się po raz pierwszy w 2009. Pomysłodawczynią jest 
Jessalyn Medairy, która założyła również szkołę Pole Pressure.

Każdego roku organizacja wybiera jedną jednostkę na którą zbiera i przekazuje środki pieniężne.
Konferencja w 2012 to ponad 50 warsztatów, seminaria, prywatne lekcje, imprezy . 
Program warsztatów i seminariów jest bardzo bogaty, grafik napięty. W tym roku warsztaty poprowadzą takie osobowości jak m.in.  Felix Cane, Jenyne Butterfly, Jeni Janover & Stephanie Skyy, którzy prowadzą darmowe zajęcia!!
Oona Kivela, Marion Crampe, Hanka Venselaar, Steven Retchless, Natasha Wang, Alesia Vatzmitsel m.in. poprowadzą warsztaty VIP-owskie i płatne (cena 120$) .
Na Sali znajdzie się 26 rur, z czego jedna dla instruktorki, a pozostałe 25 dla 50 kursantek. Jest możliwość wykupienia warsztatów vipowskich gdzie znajduje się 11 rur dla 10 kursantek i instruktorki.  Trzeba zapłacić co najmniej 99$ aby uczestniczyć w seminariach i występie oraz darmowych warsztatach. 

Konferencja skupia same gwiazdy Pole Dance:
Jenyne Butterfly, Felix Cane, Alesia Vatzmitsel, Hanka Venselaar, Steven Retchless, Alethea Austin, Oona Kivela, Anastasia Skukhtorova, Cleo Estee, Zakar Nikki Shaw, Flying Laura, Annemarie Davies, Mina Mortezaie – Będą prowadzić warsztaty ale również wykonają specjalny pokaz.

Seminaria będą obejmować taką tematykę jak wgląd w zawody Pole Dance; Osiągnięcie i utrzymanie zdrowego ciała dzięki sposobowi odżywiania, korzyści mentalne tańca na rurze, zarządzanie studiem, rozwój grupy, panowie na rurze, w jaki sposób przekazać wiadomość publiczności podczas pokazu  i inne.
Duży nacisk położony jest na warsztaty, seminaria są tylko przerywnikiem w napiętym grafiku. Dodatkowo w czasie konferencji odbywać będą się pokazy; panele dyskusyjne.  
Można powiedzieć że na konferencji znajdziemy wszystko i wszystkich. 4 wspaniałe dni wokół Pole Dance.

Więcej informacji na http://www.poleconvention.com/

środa, 20 czerwca 2012

Dlaczego Pole Dance?


Jeszcze kilka lat temu Pole Dance w przeważającej części krajów nie był uznawany na poprawną formę tańca. Obecnie zainteresowanie sprawiło zmianę nastawienie społeczeństwa, które taniec na rurze uznawało za tabu. Pole Dance został wprowadzony jako forma tańca do szkół tanecznych i centrum Fitness. Choć jest wymagającym tańcem i sportem, społeczeństwo pragnie go trenować. Co sprawia że cieszy się tak wielkim zainteresowaniem? Być może możliwość połączenia w rytmicznej sekwencji ruchów rąk i nóg i całego ciała, zaangażowana praktycznie wszystkich mięśni, niesamowite efekty w kształtowaniu sylwetki, a może większa gracja w poruszaniu się? 

Dlaczego zaczęłyście tańczyć? I co sprawia że nadal to robicie? Podzielmy się.
Jeśli chodzi o mnie to motywuje mnie siła i piękno tej formy sportu. Wcześniej chodziłam regularnie na fitness, dodatkowo basen, tenis itp. a mimo to kondycja okazała się słaba. Dziewczyny!!! nic tak nie działa na „firanki” jak rura. Wcześniej wybierałam taka zajęcia fitness, żeby wyrzeźbić ładnie ręce lecz powodowało to przyrost mięśni, a nie spalenie tkanki tłuszczowej i wysmuklenie rąk. Rura natomiast sprostała zadaniu w 100 procentach, co więcej, ćwiczysz nie po to żeby wyrzeźbić ręce tylko po to by wykonać figurę. Więc można powiedzieć że atrakcyjne ramiona są produktem ubocznym pole dance;). 

Początki
Pierwsze tygodnie były dość wymagające. Po każdym zajęciach dosłownie każda partia mięśni bolała, co tylko mnie bardziej motywowało uzmysławiając, że zajęcia fitness na które tak długo chodziłam dbały tylko o wybrane partie ciała. Mimo siniaków wracałam przeszczęśliwa z zajęć i zmotywowania do chodzenia dalej. Patrzenie na instruktorkę wykonującą figury i myśl, że też mogę tak robić jak tylko będę wytrwała dodawało mi skrzydeł. Oczywiście wykonywanie figur dla jednej jest łatwiejsze, innej zajmuję więcej czasu, dlatego pamiętajcie bardzo ważne jest żeby się nie zniechęcać!!! Przyszłaś na zajęcia, żeby się nauczyć a nie podziwiać inne dziewczyny którym już wychodzi, więc rób co do Ciebie należy i jak nie na pierwszych to na 2 czy 3 zajęciach ta figura Ci wyjdzie !!!Hura!!! wtedy uwierz mi radość jest niezastąpiona:) i zapewniam Cię będziesz chciała więcej i więcej. Zaczęłam od zajęć raz  tygodniu, na początku inaczej się nie dało;P ból mięśni nie pozwoliłby mi utrzymać się na rurze przez dłuższy czas ;P.  Ale było wspaniale, pędziłam na każde zajęcia z planami w głowie że już! już! niedługo kupie rurę do domu i będę mogła więcej trenować.

Zgrzyty
 Aż to nagle, dostałyśmy informację że zajęcia odwołane. później okazało się że nie będziemy miały zajęć z naszą instruktorką. Zrobił się straszny chaos, z zajęć na zajęcia przychodziła inna osoba w zastępstwie i robiłyśmy to samo „pokażcie co umiecie” . To podcięło nam lekko skrzydła.  Po dwóch tygodniach znaleziono zastępstwo, poszła informacja na stronę internetową:  Uwaga!! zapisy na nową grupę początkującą. Wszystko fajnie… ale wyobraźcie sobie była to nasza grupa…  .Na następne zajęcia przyszły nowe dziewczyny z przekonaniem że uczymy się od początku, okazało się że połowa dziewczyn już coś umie (byłyśmy po prawie 6 zajęciach), reszta nie miała pojęcia o kroku podstawowym. I tu pojawia się ważny punkt. Z jednej strony szkoła postawiła instruktorkę w trudnej sytuacji ogłaszając o zapisach do nowo utworzonej grupy początkującej (będącej tak na prawdę kontynuacją zajęć). W takiej sytuacji instruktorka zdecydowała kontynuować zajęcia na poziomie nieco wyższym, co spowodowało że osoby początkujące nie wróciły na kolejne zajęcia.  Dziewczyny jeśli taka sytuacja Wam się zdarzyła nie zniechęcajcie się, zawsze dopytajcie w szkole o szczegóły. Jasne że szkoła postąpiła nie fair, ale to nie może przekreślać Waszego startu w ten cudowny świat!:). Poczytajcie opinię, wybierzcie odpowiednią. 

 Co dalej
Powiem Wam szczerze, że zajęcia raz w tygodniu po przyzwyczajeniu mięśni to zdecydowanie za mało, z resztą same się przekonanie i poczujecie niedosyt!!
Obecnie mija 4 miesiąc zajęć (niestety moja obecność nieco się zmniejsza ze względu na pracę),ale byłam wytrwała i nadgoniłam:) Trzeba wałczyć. Powiem Wam, że po nieobecności niejednokrotnie było mi ciężko pójść na zajęcia. Ogarniał mnie strach, że za dużo straciłam, że nie nadgonię, ale WARTO było. Oczywiście musiałam zagryźć zęby ale bardzo ale to bardzo się cieszę, że nie pękłam tylko chodziłam dalej! Po paru lekcjach nagoniłam stracone wcześniej figury!! A powiem Wam nie łatwo znaleźć grupę na podobnym poziomie żeby się przenieść. Po prostu na poziomie początkującym nie ma miejsc, a zajęć które prowadzone są 2-3 miesiące nie ma tak dużo, bo niestety pierwsza euforia jest, ale do kontynuacji zajęć z każdym miesiącem przystępuje nas niestety mniej. 

Dla tych które jeszcze nie tańczą
Obecnie pole dance jest bardzo popularny, ledwie pojawia się ogłoszenia o powstaniu grupy początkującej  już brakuje miejsc. Dlatego sprawdzajcie ofertę szkół na bieżąco, aby nie przegapić zapisów. Ważne jest żeby chodzić od pierwszych zajęć i regularnie. Na początku uczymy się podstaw, które służą nam przy późniejszych figurach, dopóki tego nie opanujemy nie ma co marzyć o stylowo wykonanej figurze.  Bardzo wiele zależy od instruktorki. Miałam przyjemność uczęszczać na zajęcia 5 instruktorek i 1 instruktora i prowadzenie zajęć przez każdą osobę było odmienne. Ważne żeby instruktorka poświęcała każdemu uwagę. Wiadomo jeśli nie będziecie chodziły regularnie, grupa nauczy się pewnych rzeczy, wtedy nie można wymagać że za każdym razem część z zajęć będzie poświęcona Wam do nadgonienia, musicie wtedy spiąć pośladki i nadrobić:) . Polecam Wam pójść do różnych instruktorek na początku sprawdzić jak która prowadzi zajęcia i odnaleźć się w najlepiej Wam odpowiadających zajęciach. Zawsze pamiętajcie o ilość kursantek i ilość rur na sali.
Jeszcze małe wyjaśnienie, większość szkół nie ma konkretnego podziału na grupy(oczywiście pomijam tu wypisanie na stronie poziom podstawy, średnio zaawansowany, zaawansowany). Na przykład moja grupa widnieje nadal w planie jako początkująca, i trudno tu określić poziom, ale jednak coś już potrafimy:). Niektóre szkoły mają jasny tok rozwoju umiejętności, gdzie każdy poziom przypisany ma konkretne figury i czas realizacji i powiem Wam chwała im za TO:). Można łatwiej sprecyzować swój poziom, aczkolwiek często w czasie określonym przez szkołę nie da się nauczyć wymienionych figur wykonywać perfekcyjnie, jest to kwestia indywidualna.

Jak było to w Waszym przypadku? Zachęcam do komentarzy.





poniedziałek, 18 czerwca 2012

II Italian Pole Championship 2012


16. czerwca odbyły się zawody: II Italian Pole Championship 2012 organizowanych przez PoleXgym.
Kategorie tych mistrzostw podzielone został na występ solo kobiet- poziom zaawansowany, średniozaawansowany orz podstawowym; solo mężczyzn oraz duety.

Zawody w kategorii występ solo kobiet na poziomie zaawansowanym wygrała Alessandra Marchetti, absolwentka socjologii, trenująca gimnastykę od 5 roku życia, później balet w szkole tańca baletu w Rzymie - "Balletto di Roma" oraz taniec współczesny. W wieku 23 lat swoją uwagę skierowała na świat sportu- Fitness i Gimnastyka. Brała udział w międzynarodowych zawodach w parze z mężem.  Od 1998 roku jest specjalistką ruchową w najbardziej prestiżowych ośrodkach sportowych w Rzymie.  Posiada uprawnienia instruktorki Reebook Step; Reebook kondycja fizyczna, instruktorki aerobiku Włoskiej Federacji Fitness, instruktorki pilatesu i trenera personalnego. Treningi Pole Dance rozpoczęła w 2010 roku w wieku 35 lat. Alessandra była mistrzynią Italian Pole Championship również w 2011; zajęła 3 miejsce w Europejskich Mistrzostwach Pole Dance w Moskwie w zeszły roku, była finalistką Mistrzostw Świata w Budapeszcie w 2011 oraz International Pole Championship 2012 w Hong Kongu.  Zwyciężczyni kategorii dodatkowej -najlepsze wykonanie- w Aerial Pole International 2012. 

W kategorii mężczyzn zwyciężył Davide Zongoli. – Studiował u wielu nauczycieli choreografii tańca w kraju i na świecie. Tancerz od 17 roku życia. Brał udział w kilkunastu sztukach teatralnych w Wenecji, Veronie i Madrycie, tanecznych programach telewizyjnych w kraju i za granicą i produkcjach kinowych. Od 2007 zajmuje się akrobatyką powietrzną. Pole Dance trenuje od 2011, i w tym samym roku  podobnie jak Alessandra wygrał Italian Championship 2011. Finalista Mistrzostw Świata w 2011.

W kategorii duet wygrały: Arianna Candido z Sonią Valerio.

Gratulację!


piątek, 15 czerwca 2012

Boom na kursy instruktorów Pole Dance



 Do tej pory instruktorzy tańca, również Pole Dance w Polsce legitymowali się licencjami instruktora rekreacji ruchowej.  Deregulacja Gowina przynosi jednak duże zmiany w tej dziedzinie jak i wielu innych zawodach.  Powoduje brak wymagalności posiadania uprawnień do prowadzenia zajęć.  Warto jednak pamiętać, że w dziedzinie Pole Dance w Polsce nie obowiązywały specjalistyczne certyfikaty ani uprawnienia.  Niektóre instruktorki zdobywały uprawnienia za granicą, jednak nie był i nie jest to wymóg szkół ani środowiska tańca na rurze w Polsce.

Zastanawialiście się wcześniej, jakie uprawnienia do prowadzenia zajęć mają instruktorki szkół, do których uczęszczacie?  Zrobiłam research. Instruktorki Pole Dance w Polsce posiadają w przeważającej większości uprawnienia instruktora tańca . Niektóre szkoły mogą się pochwalić instruktorkami posiadającymi certyfikaty instruktorskie Pole Dance uzyskane za granicą.  Szkoły w Polsce same organizowały szkolenia instruktorów w porozumieniu z Polskim Stowarzyszeniem Pole Dance oraz międzynarodowymi instruktorami.
Tematyka ta jednak nie była uregulowana normami. Na pewno taki stan rzeczy związany jest z rozwojem tego tańca w Polsce. Od 15. stycznia 2012 istnieją przepisy współzawodnictwa sportowego w Pole Dance uchwalone przez Polski Związek Tańca Sportowego. Niebawem pojawią się kursy instruktorskie prowadzone w Polsce. Będą to pierwsze takie „licencje” możliwe do uzyskania w naszym kraju.

Kto je będzie honorował? Co umożliwią?
Teraz do wyścigu o kursantów ruszają Polskie Stowarzyszenia Pole Dance.
Stowarzyszenie Pole Dance Sport Polska (SPDSP) oraz nowe Stowarzyszenia Pole Dance Fitness Polska (PDFP).
Przyjrzyjmy się bliżej programom instruktorskim i licencjom oferowanym przez te stowarzyszenia:
Stowarzyszenie Pole Dance Sport Polska złażone przez Natalię Wojciechowską organizowało Mistrzostwa Polski Pole Dance 2012 we współpracy z Polskim Związkiem Tańca Sportowego.
O Stowarzyszenia Pole Dance Fitness Polska informacja pojawiła się dziś.  Strona nie działa w pełni, próby kontaktu nie powiodły się. Wkrótce informacje zostaną uzupełnione.  Można natomiast domniemywać, że Stowarzyszenie zostało założone przez Joannę Derybowską.

Porównajmy programy kursów:

SPDSP
SPDFP
Start
1. Wrzesień
3. Sierpień
Ilość godzin*
52,5-75 godz.
105 godz.
Uprawnienia
I,II,III stopnia
I stopnia
Wyróżniający się prowadzący
Natalia Wojciechowska + kadra międzynarodowa
Joanna Derybowska
Honorowany przez
Polski Związek Tańca Sportowego
International Pole Dance Fitness Association
Brak danych
Organizowany we współpracy:
Pole Dance Project- szkoła Natalii
Pole Dance Art- szkoła Jaonny
koszt
2.000 zł brutto
1.300  zł brutto
*w ofertach Stowarzyszeń ilość podana jest w godz. lekcyjnych, aby mieć jaśniejszy obraz przeliczyłam zajęcia na pełne godziny.

Kursy oferowane przez SPDSP zostały przygotowane w porozumieniu z International Pole Dance Fitness Association (IPDFA) jednym z największych stowarzyszeń świata Pole Dance, którego założycielką jest Polka (artykuł już wkrótce) i International Pole Sport Fitness (IPF) . Uzyskana licencja będzie honorowa przez IPDFA co umożliwi prowadzenie zajęć na całym świecie. SPDSP oferuje zajęcia z instruktorkami tańca międzynarodowymi obu wymienionych międzynarodowych stowarzyszeń. W ofercie szkoleń można znaleźć kurs sędziego Pole Dance. Szczegółowe informacje nie są jeszcze znane.
Kurs SPDF  został przygotowany przez Mistrzynię Polski Pole Dance 2012 Joannę Derybowską i Hannę Fidusiewicz- propagatorkę Fitness w Polsce.  Program opracowany został na podstawie materiałów pozyskanych na konferencjach i warsztatach międzynarodowych. W ofercie jednak nie jest sprecyzowane jakich.

Jeśli chodzi o zakres tematyczny wykładów jest on zbliżony:

Wspólne
Tylko w SPDSP
Tylko w SPDFP
Anatomia

Psychologia sportu

Rola odżywania/dieta w sporcie/ Higiena Żywienia

Odnowa Biologiczna

Trening siłowy

Terminologia i nauka elementów pole dance

Akrobatyka. Gimnastyka artystyczna i sportowa/ Formy ruchu wspomagające trening pole dance

Proces dydaktyczny nauczania
Balet – taniec klasyczny

Techniki relaksacyjne

Stretching, Yoga Stretching i Power Stretching

Przepisy i Organizacje Pole Dance 
Sport - Polska i Świat


Taniec Sportowy – pojęcie i przepisy


Marketing Sportu

Fizjologia

Konstrukcja zajęć Pole Dance

Techniki komunikacji z grupą


Praktyczne zastosowanie zasad ciągłości treningu


Kontuzje i bezpieczeństwo zajęć pole dance

Działalność gospodarcza w dziedzinie fitness (ważne dla osób, które chcą prowadzić własną działalność gospodarczą)


szczegółowe informacje na temat  kursów znajdują się  na stronach internetowych Stowarzyszeń


Co myślicie, które kursy wybrać?  I czy w ogóle? Może postawić na certyfikaty uzyskiwane za granicą?   Zapraszam do dyskusji.